czwartek, 19 czerwca 2014

Krakowska Manufaktura Czekolady


Zapraszam na fotorelację z Krakowskiej Manufaktury Czekolady. Naprawdę było tam co fotografować! Wybrałam się tam, bo usłyszałam, że w weekendy o 14 obowiązuje "kwadrans czekoladowy", w czasie którego tabliczkę czekolady można kupić za pół ceny. Niestety na miejscu okazało się, że dotyczy to tylko deserowej, mlecznej i białej, te z dodatkami nie wchodzą w grę, dlatego zdecydowałam się na pierwszą z wymienionych. Gdy później jej spróbowałam, okazała się całkiem smaczna, jak to czekolada;) Na drugim zdjęciu możecie zobaczyć pracownię, którą widać przez szybę przy wejściu do Manufaktury, którego "pilnuje" sporych rozmiarów czekoladowy pies.


Dopiero dalej dociera się do celu - sali wypełnionej czekoladą;) Czyli: sprzedawanymi na wagę tabliczkami z wielu różnych krajów, pralinami (po 2 - 3 zł za sztukę), okolicznościowymi, ozdobnymi i pamiątkowymi figurkami, kolejnymi tabliczkami czekolady - tym razem pakowanymi i z dodatkami (najbardziej zainteresowała mnie deserowa z pieprzem, mleczna z anyżem i biała z makiem - choć nie lubię białej, takie połączenie może być ciekawe) lub takimi po 700g, a nawet naprawdę dużym czekoladowym modelem wieży, widocznym na jednym z kolejnych zdjęć. Ja kupiłam kilka pralinek: Pistacjowe Szaleństwo, Miodowa Broszka, Awantura, Cymes, Lemberg, Cesarzowa Sisi, Śliwkowy Pompon. Okazały się naprawdę smaczne, choć nie wszystkie.


Wybraliśmy się również na górę, do kawiarni. By się nie zasłodzić, zdecydowałam się na owoce polane czekoladą deserową. Moi towarzysze mieli mniej szczęścia (choć trochę na własne życzenie;)). Kolega wybrał białą czekoladę do picia z syropem limonkowym, a koleżanka gorącą czekoladę z bitą śmietaną. Wszystko było całkiem smaczne, choć odrobinę niechlujnie podane, co pewnie wynika z dużej liczby gości odwiedzających Krakowską Manufakturę Czekolady. Miejsce jest np. celem szkolnych wycieczek, podczas których dzieci biorą udział również w warsztatach. Dla dorosłych to miejsce też stanowi atrakcję, ale chyba bardziej liczy się sam smak czekolady, a ta w Manufakturze odrobinę mnie zawiodła.

Jedzenie: 4
Cena/jakość: 3
Obsługa: 3
Wystrój: 3


Krakowska Manufaktura Czekolady
ul. Szewska 7, Kraków

7 komentarzy:

  1. Ta biała czekolada do picia z sokiem limonkowym miała strasznie gorzki smak! Fu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta gorąca czekolada wygląda super i przypomina mi o jednym milkshake'u, którego niedawno miałam okazję spróbować... Niebo. Czekoladowe niebo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zjadlabym tez lyzke...

    OdpowiedzUsuń
  4. Konkurs z okazji tygodnia brytyjskiego w Lidlu! Szczegóły: http://www.magiccookingtime.pl/2014/06/konkurs-z-okazji-tygodnia-brytyjskiego.html#more

    OdpowiedzUsuń
  5. również byłam, polecam bo same smakołyki tam są i oczu nie można oderwać!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze!