wtorek, 3 lipca 2012

Pudding z awokado i bananów


Przypadkiem trafiłam na blog z przepisem na ten deser i od razu postanowiłam go wykorzystać, zmieniając go tylko trochę;) Autorka nazwała go puddingiem, czy też budyniem, bez gotowania, co okazało się być adekwatne, bo ten pyszny deser naprawdę go przypomina. W smaku jest wyjątkowo oryginalny i wyrazisty. Polecam na ochłodę:)

Pudding z awokado i bananów
- 1 awokado (120g bez skórki)
- 2 dojrzałe banany (200g bez skórki)
- 180g jogurtu greckiego (u mnie light)
- 5 łyżek kakao
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1/2 łyżeczki esencji waniliowej
- 70g masła orzechowego
- 20g słodzika w proszku
- orzeszki ziemne do posypania

Zmiksować w blenderze wszystkie składniki z wyjątkiem słodzika i orzeszków.
Dodawać stopniowo słodzik (lub cukier czy miód) wg smaku.
Przełożyć do pucharków, przykryć folią i schować do lodówki na kilka godzin.
Przed podaniem posypać orzeszkami ziemnymi.

Czas przygotowania: 10 minut + chłodzenie
Liczba porcji: 4
Kaloryczność jednej porcji: 280 kcal

13 komentarzy:

  1. hej.mam ochotę spróbować tego przepisu,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wszelkiej maści puddingi;)

    OdpowiedzUsuń
  3. aż wstyd się przyznać... ale nie mam blendera! Wiem, wiem... Przecież to niezbędne narzędzie... Jak tylko go kupię, to zaraz skorzystam z tego przepisu... Wygląda cudnie! Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blender aż taki niezbędny nie jest (jakiś czas też go nie miałam), ale w wielu przypadkach tak:) Cieszę się, że przepis się podoba, pozdrawiam!

      Usuń
  4. mase pysznych przepisow....nie mialam chwili by zerkac co tutaj dobrego i smacznego slychac a tu tyle nowosci.....fajnie....jak wroce z wakacji to bede gotowac.....

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem u Ciebie pierwszy raz, ciekawe przepisy, a pudding fajny bo nie trzeba gotować;) wypróbuje na pewno

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak. To chcę zrobić :) Koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. O mamo! Wiedziałam, że nie powinnam przeglądać Twojego archiwum, bo wpadnę na coś takiego. Teraz mam ochotę na pudding. Mniam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze!